Złodzieje aut – warto o nich wiedzieć jak najwięcej

SamochodyKradzież auta to duży cios dla każdego właściciela. Wartość auta może wahać się od kilku tysięcy do nawet kilkuset tysięcy złotych, a taki ubytek pieniędzy jest odczuwalny dla każdego. Polska wręcz słynie ze złodziei, szczególnie w Niemczech krąży wiele kawałów na ten temat. Jednym z bardziej znanych jest „jedź do Polski, Twoje auto już tam jest”. Powstały one w latach 90 kiedy byli oni wyjątkowo aktywni zarówno w naszym kraju, jak i za zachodnią granicą. Choć to u nas jednak najłatwiej zawsze było stracić samochód.

Najczęstsze łupy polskich złodziei samochodów

Policyjne statystyki od lat wskazują wśród złodziei na popularność aut niemieckich, co nie bez przyczyny pokrywa się z popularnością tych aut wśród samych polskich kierowców. Złodzieje wcale nie są chętni do kradzieży drogich aut, ponieważ przyciągają one wzrok i trudniej jest ulotnić się nim niezauważonym, trudniej jest też sprzedać czy rozłożyć je na części. Często więc kradzione są VW Golf-y, Passat-y i Touran-y, Audi A3, A4 i A6, ale także i Hondy Civic.

Jak złodzieje kradną

Co ważne coraz częściej złodzieje stosują metody mniej inwazyjne dla samego auta, takie, które pozwalają bez problemu uniknąć wszelkich zabezpieczeń. Chodzi o kradzież auta z kluczykiem. Obserwują i wykradają kluczyk właścicielowi, czekają aż ten podjedzie pod bramę swojej posesji i zostawi odpalony samochód i odjeżdżają bez problemu. Bardzo popularnym sposobem jest kradzież „na butelkę” mianowicie złodziej wkłada pustą plastikową butelkę w nadkole(najczęściej prawe) i czeka, aż właściciel ruszając usłyszy huk i chcąc sprawdzić co się dzieje zostawi auto z kluczykiem w stacyjce. Do takiej akcji nie potrzeba żadnej wiedzy poza zwinnością.

Jak zabezpieczać się przed kradzieżami

Jeśli chodzi o tradycyjne siłowe rozwiązania polegające na włamaniu się do zamkniętego auta, najlepiej stosować zabezpieczenia niestandardowe. Odcięcia zapłonów ukryte w dziwnych miejscach, (np. auto odpali tylko po dosunięciu fotela czy wciśnięciu przycisku pod kierownicą), także skuteczne bywają zwykłe blokady na pedały czy dźwignię zmiany biegów. Trudniej ochronić się przed opisanym wcześniej sposobem np. „na butelkę”, kiedy nagle dzieje się coś dziwnego czy nieoczekiwanego nasza czujność powinna znacząco rosnąć. Jedynym realnym zabezpieczeniem jest więc ubezpieczenie, trzeba tylko szukać takiego z jak najmniejszą liczbą kruczków wykluczających wypłatę odszkodowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *